poniedziałek, 30 maja 2016

Umieram

Jest pierwsza w nocy, a ja muszę się wyżalić, bo chyba umrę. W tym wypadku pomyślałam, że może napiszę tutaj...
Mój telefon pada, i nie wiem na jak długo wystarczy mi to marne 11% baterii.

No ale chodzi mi o to, że po prostu zawsze starałam się być dla każdego miła... Niezależnie od tego, co mi zrobił. Po prostu nie chciałam wojen z nikim, no i z natury jestem raczej miła i nie lubię mieć negatywnych kontaktów... No ale zrobiłyśmy tą 'rewolucję' na Abiesce czy jak to tam nazywacie, nazywamy, cokolwiek...
I nagle wszyscy zapomnieli o tym, jak bardzo starałam się żeby każdemu było dobrze, a może nawet nikt nigdy tego nie zauważył. Ale za to zauważyli to jaka wredna byłam dla Tori... Przepraszam ją, naprawdę i szczerze ją przepraszam. Chciała dobrze, a ja pokrzyżowałam jej plany... Naprawdę chciałabym mieć tyle siły do tego co Lanelyee, chciałabym nie przejmować się negatywnymi komentarzami, chciałabym mieć wywalone na moją opinię... Ale po prostu nie potrafię. Zawsze zależało mi na blogu Abi, dbałam o niego nawet bardziej niż o mój własny, niedługo będą trzy lata, od kiedy tam jestem... Tylko że to przestało mieć znaczenie i liczy się tylko moja bezczelność i wredność... 

Jak w jednym komentarzu... Ktoś napisał że jak ktoś traktuje mnie jak ja jego, jestem agresywna... Jak ja traktuję każdego? I jeszcze... Moja agresja... Czy ja jestem agresywna?
Nie jestem... Chyba? Nie umiem być, nie umiem być stanowcza, nie umiem. Za dużo we mnie emocji. Chciałam, chciałyśmy naprawdę dobrze. Nadal chcemy. Nadal chcę, ale siły mi się kończą. Dla pocieszenia spojrzalam na komentarze sprzed roku, na te pod postem o konkursie na admina, na te pod postem o wynikach konkursu na redaktora, który wygrałam. Żeby odpędzić od siebie te wszystkie hejty. Na chwilę zrobiło mi się ciepło na sercu. A potem się rozpłakałam, i właściwie teraz też mam ochotę płakać. A nie powinnam, bo jutro muszę wstać.

Jestem na to za słaba.

Zbyt się przejmuję.

Zbyt mi zależy.

Umieram.

sobota, 28 maja 2016

Jak bardzo zmienił się mój styl robienia logo?

Good morning or night!

Hej, hej! Witam Was w dzisiejszym poście.
Po tytule zapewne domyśliliście się o czym będzie dzisiejsza notka. Nie mylicie się - będzie ona o logach, czyli pożegnalnych obrazkach z naszym podpisem, które wstawiamy na koniec każdego posta.

*Czyli... co ty właściwie chcesz przez to powiedzieć?* - Będę wam pokazywała moje loga robione w kolejności od najstarszego do najnowszego, a na końcu porównam kilka prac mojego autorstwa. :)) I tym oto akcentem przejdźmy do tematu.


* ~ ` * ~ ` * ~ ` * ~ ` * ~ ` * ~ ` *

1.
Trudno było znaleźć mi najstarsze logo, ale wydaje mi się, że było to właśnie ono:


O luju... co za niewypał. Krzywo wycięta postać i ta czcionka... *rzygu rzygu*. Z tego co pamiętam, to obrazek wykonałam w programie o nazwie Pizap.com. Hahahh, widzę, że miałam fazę na kwiaty i dziewczęce kolory...;'D

2.


Omg, mój stary blog mi się przypomniał...
Tutaj mamy już pracę z dużym postępem, ale ciągle ten sam program. Logo nie jest jakieś wybitne itp., ale myślę, że w porównaniu z poprzednim wygląda ładnie. Nie podoba mi się jednak gruby obrys i ten cień moviestar po prawej stronie.

3.


Wow..! Nie wiem, jakim cudem udało mi się zrobić w takim beznadziejnym programie takie śliczne logo. Według mnie uroku dodaje uśmiechnięta postać i tęcza za nią. Jestem bardzo zadowolona z efektu. c:

4.
Teraz przejdziemy do innego programu, czyli sumopainta! Znalazłam niestety tylko jedno zdjęcie, ale nie ma tego złego.


Szczerze? Nie zachwyca. Nie ma tu żadnych efektów, jedynie napis z moim imieniem, nickiem & pożegnaniem (swoją drogą brzydka czcionka.) oraz moja postać. Wniosek?: Sumopaint to zuo. A tak na poważnie - nie polecam sumopaint'a do robienia podpisów, o.

5.
Co teraz? Picmonkey! Czyli moje współczesne loga. Brawo wy, kto był cierpliwy. Brawo wy.


Ooo, pamiętam, że to logo zrobiłam specjalnie na konkurs na filmowe-msp (to nie reklama). To były moje początki w "poważnym" blogowaniu.


Tu, jak widać, już troszkę ogarnęłam program. Pamiętam, że to logo używałam też na tym blogu.


To jest jedna z moich ulubionych prac, jestem z niej bardzo dumna. Ona również "startowała" w konkursie. To był czas, gdy tworzenie logo sprawiało mi ogromną frajdę.


***

Wszystkie loga były zrobione w dużych od siebie odstępach. Pierwsze pochodzi sprzed około 1,5 roku, a ostatnie - kilku tygodni. Jeżeli chcecie więcej postów o takiej tematyce, piszcie w komentarzu.
I nie zapomnijcie zagłosować w ankiecie!


Papa,

`Marta/Hoshi
Nowy logos ;^; Jak wam się podoba?
_  _  _  _  _  _  _  _  _  _  _  _  _  _  _  _  _

PS Ogłoszenie
Kto chce logo? Jeżeli chciałbyś, abym ci zrobiła taki podpis, wystarczy napisać w komentarzu.
Przykład:

Poproszę logo.
Nick: [twój nick]
Styl loga: [np. wiosenne itd.]
Napisy: [twoje imię etc.]
Inne: [twoje wymagania; nieobowiązkowe]

piątek, 27 maja 2016

[1] Pogadanki z Martą - admin, blokada, nowa seria!

Good morning or night!

Witam! Z tej strony Hoshi, czyli Marta.
Postanowiłam rozpocząć nową serię, dotyczącą... No właśnie. Będzie to "pogadanka". Spotkacie tu coś takiego w każdy weekend. Oczywiście jest związek z moviestarplanet, nie martwcie się. Także... nie mam nic więcej do powiedzenia. Zaczynajmy!
   ~ Parę spraw związanych z blogiem.

   Wiecie lub nie, ale...właśnie czytacie post nowej administratorki tego bloga! Tak, tak - nie mylicie się - Kathey postanowiła, że przyda jej się pomoc (pomoc = ja). Jeżeli macie na myśli to, co ja - spodziewajcie się już niedługo konkursu na redaktora! Jak na razie nie mam więcej pomysłów, lecz staram się nadzorować stronę.


   ~ Dostałam blokadę..?

   No niestety. Kto był wczoraj ok. godziny 21 na forum, mógł widzieć mój post. Nie będę owijała w bawełnę, wszystko macie tutaj:


Proszę bardzo, godzinę macie i wszystko. Boże, napisałam zwykły wątek... Ale cóż, trudno. Nie raz już dostałam bloka, wiem, jak to jest. Uf, dobrze, że blokada tylko na jeden dzień. Szczerze to sama się wystraszyłam - szczególnie po przeczytaniu ostatniego zdania... No, trochę szkoda, bo chciałam się jeszcze trochę rozejrzeć po starym, dobrym moviestarplanet.

Za to dziś będę dostępna na starym koncie o nicku: Marteu. Zapraszajcie, nie chcę czuć się samotna, heh.


   ~ Ankiety!
   
   Na koniec mam trochę ankiet. Chcę poznać wasze zdanie na różne tematy. Proszę, żebyście zagłosowali, zajmie to wam niewięcej niż parę minut.

UWAGA! ANKIETY ZNAJDUJĄ SIĘ PO PRAWEJ STRONIE BLOGA! JEŻELI JESTEŚ NA TELEFONIE, PRZEŁĄCZ SIĘ NA WIDOK "KOMPUTEROWY".



* * *

Mam nadzieję, że post się Wam spodobał. Pamiętajcie, że miałam kilkumiesięczną przerwę, więc nie wszystko jest idealne.
Gdybyście chcieli się skontaktować: GG - 55956788.

Papa!

Taki tam kolaż na szybko. ;^;

czwartek, 26 maja 2016

Powrot bloga?

Hej.

Tu... Marta.
No wlasnie.


× Okolo 3 miesiecy temu, nie wiecej, Zosia usunela bloga. To wlasnie wtedy, moje wszelkie nadzieje i zapal zgasly.
Ale dzis powrocily. Razem z "Msp oczami Kathey".
Moja reakcja? - "ze co". A chwile pozniej: "ojejuu! Wiedzialam. Musze cos napisac" (taki zaciesz..).
× Dzis po raz pierwszy od 2 miesiecy weszlam na msp. Duzo sie zmienilo, a jednoczesnie niewiele. Ta przerwa wyszla mi na dobre. Znow mam zapal do grania.
× Po raz pierwszy od miesiaca pisze POST. Tak, zwyczajny post. Jestem szczesliwa, ze jednak nie musze robic tego na odwal, lecz z wlasnej woli...


Kathey, daj mi szanse na pisanie tu. Sprobuje ratowac bloga. Zawsze chcialam byc tu adminka, ale skoro juz sie tu nie udzielasz to moze..? Wiem, nie znamy sie za dobrze; jednak mozesz mi ufac. (:

Strasznie sie ciesze, ze blog powrocil. Z reszta, zblizaja sie wakacje, bede miala duzo wolnego czasu. C:
Co mam tu jeszcze powiedziec... Jezeli mozecie, prosze was o wsparcie. Bedzie mi bardzo milo, jezeli pomozecie w jakikolwiek sposob.

Do zobaczenia juz niedlugo
`Marta/Hoshi
`Dawniej Stitch

niedziela, 13 marca 2016

2 LATA NA MSP! & Bunny (2)- czyli post o wszystkim i o niczym


Z tej strony Wasza ulubiona (czyt. znienawidzona) redaktorka- Klaudia. W ten piękny marcowy poranek (co z tego, że jest 14:40), kiedy to na niebie znajduje się wspaniały archipelag chmur, powodujący obniżenie temperatury, a tym samym powoduje problemy zdrowotne wyjątkowo nadwrażliwych na zjawiska pogodowe osób, po raz kolejny zastanawiam się, dlaczego niektórzy nazywają mnie 'Claudią'. Naprawdę, jestem z Polski, a nie Stanów Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii, więc mam polskie imię, pisane tradycyjnie przez 'K'. Jak zapewne widzicie, dzisiaj piszę bardziej rozbudowane zdania i używam metafor w stylu cioci Wikipedii, co zastanawia mnie samą. Właściwie, dzisiaj cały dzień funkcjonuję jak nasza ukochana cioteczka, wszystkich poprawiam, mówię bez składu i ładu, a kiedy próbuję coś wytłumaczyć- tylko komplikuję. Z tego wszystkiego może wyjść coś dziwnego, na przykład podczas pisania tego posta wstawię definicję akuszerki. Ups, właśnie zaczęłam to robić...
 
Akuszerka - kobieta zajmująca się udzielaniem pomocy rodzącej kobiecie. Określenie już w zasadzie nieużywane. Współcześnie rolę akuszerki przejęła położna. Dawniej akuszerkę nazywano również "babką". Była to zwykle starsza kobieta, która sama rodziła co najmniej kilka razy. Poza własnym doświadczeniem, korzystała również z doświadczeń przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie.
 
Przemilczmy istnienie powyższego akapitu, dobrze? Dziękuję. Mamy do omówienia inną, ważniejszą sprawę, dodatkowo niecierpiącą zwłoki. Jaką? Moją rocznicę gry w MSP! Wydawać by się mogło to niemożliwe, lecz jestem jej użytkownikiem już od dwóch lat. Chciałoby się teraz napisać 'pamiętam dokładnie ten dzień, kiedy to założyłam moje pierwsze konto. Ptaszki śpiewały, słoneczko świeciło, kwiaty zaczynały kwitnąć, a dzieci krzyczały na całe gardło, bo właśnie w tej pamiętnej sekundzie, w której to nacisnęłam przycisk 'Zacznij grać' na moją ulicę podjechała lodziarka', jednak nie mogę tak napisać, gdyż, przyznaję się bez zastosowania przemocy, z 'tego pamiętnego dnia' nie pamiętam nic. Cóż, trudno, przynajmniej mogę pochwalić się nową odznaką. Zbiorę z niej punktu jakoś w okolicach Wielkanocy, ponieważ wtedy powinnam mieć już wreszcie swoją kartę kredytową i kupię sobie VIP'a, zrobię booster'a, szalone zakupy i ogólnie wszystko, także każde zaoszczędzone fame i starcoins się przyda. Czas pokazać tą piękną odznakę, dzięki której dowidziałam się, że jestem weteranem:



 
Kolejną częścią posta jest kontynuacja maratonu wielkanocnego, nazwanego przeze mnie Zajączkiem, czyli w języku angielskim- Bunny. W poprzedniej części pokazywałam kilka tematycznych look'ów, tym razem zaś ocenię dwa artbook'i. Miało być ich więcej, lecz znalazłam tylko tyle godnych uwagi... W takim razie, zaczynamy! Zapraszam!
 
 
 
Moja opinia: Muszę przyznać, iż pomysł jest ciekawy. Bardzo spodobało mi się 'kolorowanie' jajek ubraniami/naklejkami, do tej pory jeszcze nie spotkałam się z taką samą inicjatywą, chociaż podobnych widziałam wiele, jak na przykład zapełnianie włosów w jakimś rysunku 'uszkami'. Mam nadzieję, że rozumiecie, o co mi chodzi w poprzednim zdaniu, bo niestety nie mogę znaleźć trafniejszego wytłumaczenia. Wracając, przeglądając inne wielkanocne artbook'i, widziałam same z życzeniami, a takich rysunkowych- ani jednego. Pomysł naprawdę dobry, gratuluję! Jednak oprócz pomysłu, liczy się także wykonanie- jak poradziła sobie z nim Makincia, autorka tego 'dzieła'? Cóż, według mnie bardzo dobrze. Nie mam się do czego doczepić. Zarówno kurczaczek, jak i jaka są estetycznie wykonane, pewnie w dużej mierze dzięki odrysowaniem ich od wzoru, którym to jest zdjęcie. Tło w postaci wysokiej trawy zostało zaczerpnięte właśnie z tej fotografii, więc nie będę go oceniać. Być może za ten mały wspomagacz powinnam dać artbook'owi minus, aczkolwiek nie zrobię tego, gdyż całość naprawdę przypadła mi do gustu, a w ten sposób zaprzeczyłabym samej sobie. Jedyną rzeczą, która mi się tutaj nie podoba jest napis 'Wielkanoc <3', ale rozumiem, że w ten sposób autorka chciała zaznaczyć okazję, na cześć której powstała ta praca. Koniec końców, jestem zadowolona z całość i z czystym sercem mogę pogratulować Makincia za stworzenie tego cudownego artbook'a nazwanego 'WIELKANOC :)'!
 

 
 
Moja opinia: Praca stworzona prze BeatriceStar jest ładna, lecz na pewno nie tak bardzo jak jej poprzedniczka. Zacznijmy jednak od początku. Artbook ten przedstawia krótkie życzenia wielkanocne ('Zdrowych i pogodnych świąt wielkanocnych, wiosennego nastroju w rodzinnym gronie i mokrego poniedziałku :D') oraz rysunki z wcześniej już wspominanych przeze mnie 'uszek' przedstawiających zajączka i kurczaczka. Rysunki same w sobie są moim zdaniem przeurocze, szczególnie ten polewej, jednak 'dzieło' to traci przez tło. Przez nie całość wydaje mi się być bardzo chaotyczna, ciężko jest mi skupić wzrok na czymkolwiek, a poza tym - co robią te zwierzątka w jakiejś krainie jednorożców z tęczą pośrodku?! Oprócz tego sądzę, że te wszystkie dziesięć kwiatków, które widzimy u góru, pojawiło się tutaj ni z gruszki, ni z pietruszki i jest zbędne, a wręcz wprowadza jeszcze większy zamęt. No dobrze, kończę tę krytykę, bo wygląda to tak, jakby artbook ten zupełnie mi sienie podobał, a jest przeciwnie- rysunki są według mnie śliczne, o czym zresztą już pisałam. Pracę zatytułowaną Wielkanocne życzenia uważam za udaną, lecz na pewno nie tak bardzo, jak poprzednią, ze względu na tło i zbędne dodatki.
 
 I właśnie w ten sposób zbliżamy się do końca notki. Zastanawiam się, czy opublikować ją teraz, czy we wtorek, ale zrobię to teraz, raz się żyje. W takim razie, do zobaczenia niebawem!

Żegnam Was!
Klaudia
Clendise
'kcm


Nie miałam wielkanocnego stroju i musiałam ubrać coś żółtego z szafy c';
PS Wiem, że w pewnym miejscu napisał 'sienie' zamiast 'się nie', ale nie mogę znaleźć tego miejsca... W każdym razie, najmocniej przepraszam za ten błąd, a właściwie literówkę i obiecuję, iż jak tylko go namierzę, to od razu poprawię.

piątek, 11 marca 2016

Bunny (1)

🐣N🐣RE

W dzisiejszym przywitaniu specjalnie zamieniłam 'O' na wykluwającego się kurczaczka. Zastanawiacie się dlaczego? W takim razie Wam opowiem- z powodu zbliżających się wielkimi krokami Świąt Wielkiej Nocy. Czas mija wręcz niemożliwie szybko, dopiero co skończyło się Boże Narodzenie, mieliśmy ferie, a za niecałe dwa tygodnie już Wielkanoc. Z tego powodu wypadałoby ruszyć z tematycznym cyklem, choć ten i tak będzie odrobinę skrócony. Jeżeli śledzicie tego bloga od jakiegoś czasu i jesteście z nim na bieżąco, to na pewno pamiętacie moją przygotowawczą do grudniowych świąt serię, do której to pierwszej części  link wklejam <<TUTAJ>>. Wtedy cykl nazywał się Mistletoe, co po polsku oznacza Jemiołę i miało nawiązywać właśnie do Bożego Narodzenia. Tym razem również postanowiłam nadać tej serii typowo wielkanocną nazwę, w końcu wybrałam... Bunny. Chyba każdy wie, co to takiego w naszym ojczystym języku, lecz jeżeli nie- Zajączek. Oczywiście, chodziło mi tutaj o to zwierzątko, które chowa prezenty dla dzieci. Skoro wszystkie kwestie organizacyjne mamy już załatwione, możemy wreszcie przejść do pierwszego, dzisiejszego odcinka. Tak jak w przypadku Mistletoe, w Bunny również na dobry początek pokażę i opiszę kilka tematycznych outfit'ów. Zaczynamy!

OUTFIT I🐤

Na początku kolor włosów w tym look'u miał być naturalny, jednak w ostatniej chwili zmieniłam go na taki, jaki widzicie, czyli różowo-żółte ombre. Nie jestem pewna słuszności swojej decyzji, gdyż teraz uczesanie zlewa się ze spódniczką, aczkolwiek twierdzę, że wygląda to całkiem, całkiem. Reszta stylizacji także mi się podoba. Do stworzenia całości zainspirował mnie sweter, który to znalazłam w pewnym momencie, podczas przeglądania sklepu z ubraniami. Pozostałe elementy stroju, to jest spódnicę, włosy i kwiaty w nich oraz buty dobrałam później. Stworzenie odpowiedniej kolorystyki było bardzo proste, wybrałam żółty- symbolizujący słońce, zielony- symbolizujący trawę, a także różowy- w tym wypadku symbolizujący kwiaty. Czy te wszystkie rzeczy nie kojarzą się Wam z wiosną,  a tym samym Wielkanocą? Mnie na pewno. Koniec końców, jestem zadowolona z efektu końcowego, chociaż włosy mogłyby mieć inny, bardziej wyróżniający się na tle pozostałych rzeczy, kolor.

OUTFIT II🐤


Tym razem 'uderzyłam' zdecydowanie bardziej w klimatykę wiosenną, niż wielkanocną, ale nie powiem bo piszę, a nie mówię, że nie jestem z siebie zadowolona. Ba, jestem wręcz bardzo zadowolona! Może komplet ten zupełnie nie jest w moim stylu, lecz i tak mnie zauroczył. Użyłam tym razem delikatnego odcienia zielonego, właściwie pistacjowego, oraz mocnego różu, dzięki czemu udało mi się stworzyć delikatny i dziewczęcy outfit. Oczywiście, duży wpływ na to mają również warkocze, kwiaty we włosach, spódniczka, buty na obcasie i sukienka z roślinnym motywem. Zaraz, zaraz... Czy nie wymieniłam właśnie wszystkich użytych w tym look'u ubrań? Racja, wypisałam je wszystkie. No to teraz pozostaje dodać mi tylko jedno- za stylizację należy zapłacić 2350 stracoins i, aby posiadać ją w swojej szafie, nie trzeba posiadać ekskluzywnej plakietki, co oznacza, że mogą zakupić ją wszyscy. Czy to nie wspaniale? Nie.

OUTFIT III🐤



Trzeci komplet bardzo mocno wyróżnia się na tle pozostałych. Nie jest ani w klimacie zbliżających się świąt, ani wiosny... W takim razie, co tutaj robi? Jeśli mam być szczera, sama nie wiem. Załóżmy, iż po prostu spodobał mi się, więc postanowiłam go tutaj pokazać. Początkowo na jego miejscu miał pojawić się kostium królika, który nie za bardzo mi wyszedł, także w końcu zamieniłam go na ten outfit. Jego głównym elementem jest sweter z wizerunkiem puszystego zwierzaka, kojarzonego przede wszystkim właśnie z Wielkanocą. Kolorystycznie z okresem tym zgadza się mało, jedynie w jakimś stopniu pomarańczowy, chociaż i tak jest to trochę naciągane tłumaczenia. Bądź co bądź, nie jest źle i myślę, że jeden niepasujący do tematyki look nie zmieni klimatu całego posta.


 ZAKOŃCZENIE🐤

Teraz pewnie macie ochotę mnie zabić, prawda? Cóż, nie dziwię się. Przepraszam, iż zaprezentowałam w tej notce zaledwie trzy stylizacje, jednak nie mam pomysłów na kolejne, chyba nie jestem dziś zbyt kriejtiw. W każdym razie, życzę Wam Wesołego Jajka! Jak na razie może trochę za wcześnie na takie życzenia, ale co tam...

Cześć!
I niech Wielkanoc zawsze Wam sprzyja. nie widzicie tego, wcale tego nie ma, wcale mi nie odwala, wcale nie zmieniłam właśnie fragmentu z IŚ
Klaudia
Clendise
'kcm

Spokojnie, nowe logo już niedługo


poniedziałek, 7 marca 2016

Głupi post bez celu~

Zgadujcie kto pisze, ok.

Tak więc hejka, to znowu ja ta która wszystko olała, lol.
Od czego... by tu zacząć?

Może od tego, że przez parę tygodni kompletnie miałam bloga w mojej grubej d*pie, podczas, gdy strona przeżywała kryzys?
Może od tego, że nie piszę postów, podczas, gdy Oliwka i Klaudia wprost wypruwają z siebie żyły, aby zadowolić czytelników? o ile jeszcze tu jacyś są, haha.
Może od tego, że ja mam to wszystko gdzieś, i to, co dzieje się z blogiem mnie nie obchodzi, podczas, gdy Zosia już nie wie co robić?



Kurczę, nooo... Szkoda, żeby moja wspaniała i jakże zacna osoba się zmarnowała.
Co robić?
Ach, co robić...
Nie gram w moviestarplanet, a robić tego na siłę nie będę. Mimo wszystko bardzo mi zależy na waszym zadowoleniu. Zależy mi jak nigdy.

Kiedyś poprosiłam Kathey o rangę administratorki. To było głupie. Pf, marzenia. Chciałam zrobić konkurs na redaktora, uratować to wszystko, bla bla bla.
I na co ja niby liczyłam?
No na co?

Nadzieja umiera ostatnia.
Nadzieja matką głupich.

*kurdee, momio nie chce się załadować >.<*

Bardzo mi miło, iż niektórzy "uważają mnie za przykład", jeśli mogę to tak nazwać. Fajnie jest mieć świadomość, że ktoś mnie szanuje, docenia... Może to dziwne, ale to w internecie zaufałam wielu osobom. Bowiem w życiu realnym nie spotkałam jeszcze takich ludzi i chyba nie spotkam.


Tak więc pozostaje kluczowe pytanie:
Czy mam zostać?



Ankietę dostarczyły profilki.pl